Przejdź do treści
Pomoc Licencjacka

Jak napisać pracę licencjacką: struktura

Praca licencjacka nie ma jednej obowiązującej struktury. Wytyczne, które przeczytaliśmy, potrafią podać cztery różne układy pracy w jednym dokumencie, a na tym samym wydziale praca inżynierska ma inną budowę niż magisterska. Stały jest tylko szkielet: wstęp, rozdziały i spis literatury. O resztę pyta się dokumentu swojego wydziału.

Aktualizacja:

Tekst przed redakcją - strona jest wyłączona z indeksowania i nie ma do niej linku, dopóki liczby nie zostaną potwierdzone u źródła.

Nie ma jednej struktury pracy licencjackiej

Najlepszy dowód nie wymaga porównywania uczelni, bo mieści się w jednym pliku. Standardy dyplomowej pracy licencjackiej Wydziału Pielęgniarstwa Wyższej Szkoły Umiejętności Zawodowych w Pińczowie rozróżniają pięć typów pracy i rozpisują je na cztery różne układy, bo dwa z tych typów dostają ten sam.

Typ pracyUkład według tych wytycznych
BadawczaWstęp · Problem badawczy w literaturze · Metodologia badań · Wyniki badań i ich omówienie · Piśmiennictwo · Spis tabel, wykresów i rysunków · Oświadczenia studenta
Poglądowo-koncepcyjna (dwa typy pracy, ten sam układ)Wstęp · Cel pracy · Metodologia · Przegląd literatury · Rezultat pracy · Wnioski · Piśmiennictwo
Poglądowo-koncepcyjna z badaniami własnymiWstęp · Cel pracy · Przegląd literatury · Metodologia · Źródła informacji · Ankieta · Rezultat pracy · Wnioski · Piśmiennictwo
KazuistycznaWstęp · Prezentacja historii choroby pacjenta · Teoria procesu chorobowego · Opis zastosowanych procedur · Dyskusja · Wnioski

Zwróć uwagę, gdzie w wariancie badawczym stoi cel pracy. Nie we wstępie i nie jako osobna część, tylko jako podpunkt wewnątrz rozdziału o metodologii, obok problemów badawczych i metod. Streszczenie też nie kończy pracy: jest podpunktem wewnątrz rozdziału o wynikach. W wariantach poglądowo-koncepcyjnych z tego samego dokumentu cel pracy wraca na swoje zwyczajowe miejsce jako osobny punkt.

To znaczy, że nawet zdanie „cel pracy umieszcza się we wstępie” nie jest regułą, tylko zwyczajem, który bywa uchylany. Jeśli twoje wytyczne mówią inaczej niż poradnik, którego akurat czytasz, rację mają wytyczne.

Praktyczny skutek jest taki, że pierwsze pytanie brzmi nie „jak wygląda praca licencjacka”, tylko „jaki typ pracy piszę”. Odpowiedź zwykle wynika z tematu i z tego, czy zbierasz własny materiał, czy porządkujesz cudzy. Ustal to z promotorem na początku, bo wybór typu przesądza o układzie mocniej niż jakakolwiek różnica między uczelniami, a zmiana zdania w połowie oznacza przebudowę całego spisu treści.

Cztery poradniki, cztery różne listy

Przeczytaliśmy cztery poradniki stojące wysoko w wynikach wyszukiwania na to pytanie i policzyliśmy, co każdy z nich wymienia jako części pracy licencjackiej. Wyszły cztery listy o różnej długości: sześć, siedem, osiem i jedenaście pozycji.

Element pracyW ilu z czterech poradników
Wstęp4
Spis literatury albo bibliografia4
Rozdziały teoretyczne4
Strona tytułowa3
Spis treści3
Zakończenie3
Rozdział badawczy3
Aneksy albo załączniki3
Streszczenie2
Rozdział metodologiczny1
Spisy tabel i rysunków1
Oświadczenie o oryginalności1

Pełna zgodność dotyczy trzech pozycji na dwanaście. Jeden z tych poradników nie wymienia zakończenia w ogóle, dwa nie wymieniają streszczenia, a spisy tabel i oświadczenie o oryginalności pojawiają się u jednego serwisu każde.

Nie znaczy to, że któryś kłamie. Znaczy, że każdy opisał inny wycinek praktyki i podał go jako całość. Najbardziej wymowny przypadek jest u serwisu z listą jedenastu „niezbędnych” elementów: przy pozycji trzeciej sam zastrzega, że streszczenie nie jest wymagane w każdej pracy. Lista obiecana jako obowiązkowa unieważnia się w środku.

Co powtarza się prawie zawsze

Jeśli nie masz jeszcze pod ręką wytycznych swojego wydziału, zacznij od tego, co powtarza się we wszystkich odczytanych źródłach, uczelnianych i rynkowych:

  • Wstęp, w którym stawiasz cel pracy i piszesz, dlaczego zajmujesz się tym tematem.
  • Rozdziały merytoryczne, zatytułowane i podzielone na podrozdziały.
  • Spis literatury, nazywany też bibliografią albo piśmiennictwem.

Te trzy elementy wystarczą, żeby zacząć planować pracę i rozmawiać o niej z promotorem. Wszystko poza nimi - strona tytułowa, spis treści, streszczenie, spisy tabel, oświadczenia, aneksy - bywa wymagane i bywa pomijane, a decyduje o tym dokument wydziałowy, nie zwyczaj.

Z tych trzech elementów zbuduj roboczy spis treści i pokaż go promotorowi, zanim zaczniesz pisać. To jeden akapit pracy, a rozstrzyga najwięcej: widać na nim, czy rozdziały wynikają z celu, czy są zbiorem tematów pokrewnych. Poprawienie spisu treści kosztuje kwadrans, poprawienie napisanego rozdziału kosztuje tydzień.

Co do samego wstępu warto wiedzieć jedną rzecz zawczasu: lista jego składników różni się między wydziałami jeszcze mocniej niż lista części pracy. Opisaliśmy to osobno w poradniku jak napisać wstęp do pracy dyplomowej.

Praca inżynierska ma inny układ niż magisterska

Poziom dyplomu zmienia układ pracy tak samo jak kierunek. Wydział Informatyki i Telekomunikacji Politechniki Wrocławskiej podaje na jednej stronie dwa układy, różniące się tylko środkiem.

PoziomCzęść środkowa pracy
Magisterska„Część literaturową” oraz „Część badawczą” - dwie osobne części
Inżynierska„Część analityczno-projektową” - jedna część zamiast dwóch

Wstęp opisany jest w obu przypadkach identycznie, jako zawierający „cele pracy, motywacje jej podjęcia oraz krótki opis jej zawartości”. Zakończenie i bibliografia też są wspólne.

Wbrew temu, czego się spodziewaliśmy, żaden z odczytanych dokumentów politechnicznych nie wprowadza rozdziałów typu „implementacja” czy „testy”. Wydział Chemiczny tej samej uczelni dopuszcza wprost pracę „o charakterze projektowym, badawczym”, ale nie przekłada tego na osobne nazwane sekcje. Układ na kierunkach ścisłych okazał się bliższy humanistycznemu, niż mówi obiegowa opinia.

Podsumowanie i wnioski to dwie różne rzeczy

Cztery przeczytane poradniki traktują koniec pracy jako jedną pozycję: „zakończenie”. Wytyczne Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej, wprowadzone zarządzeniem numer 29/2024, rozdzielają to na dwa elementy i nadają im różny status:

  • podsumowanie - niewymagane,
  • wnioski - obowiązkowo.

Pełny układ z tego dokumentu wygląda tak: spis treści, wstęp wraz z celem i zakresem pracy, zatytułowane rozdziały i podrozdziały, podsumowanie, wnioski, spis literatury, ponumerowane załączniki, ponumerowane rysunki.

Praktyczny wniosek jest prosty. Jeśli twoje wytyczne wymieniają obie rzeczy osobno, to nie jest powtórzenie ani niedopatrzenie redakcyjne: podsumowanie streszcza zawartość pracy, a wnioski mówią, co z niej wynika. Napisanie wyłącznie streszczenia w miejscu, gdzie wymagane są wnioski, jest jedną z tych usterek, które wracają z recenzji. Sam rozrzut nazw jest przy tym większy, niż widać z tego jednego dokumentu, i rozbieramy go osobno w tekście o zakończeniu pracy licencjackiej.

Objętość pracy to osobna sprawa niż jej budowa

Liczba stron i budowa pracy to dwa różne wymogi i zwykle regulują je różne fragmenty wytycznych, o ile w ogóle. Dwa z trzech dokumentów uczelnianych, które przeczytaliśmy pod kątem struktury, nie podają objętości pracy w ogóle - ani liczby stron, ani liczby znaków. Trzeci podaje: „Średnia objętość pracy to ok. 50 stron”, z zastrzeżeniem, że nie powinna tej liczby przekraczać.

Rozrzut po stronie poradników jest znacznie większy i opisaliśmy go razem z wymaganiami uczelni w osobnym tekście: ile stron ma praca licencjacka. Tutaj wystarczy jedna zasada: najpierw ustal wymaganą strukturę, potem sprawdzaj objętość. Praca zbudowana z właściwych części zwykle sama trafia w widełki, a praca dopychana do liczby stron rzadko trafia w wymagania.

Ile miejsca zajmuje każdy rozdział

Tutaj trzeba postawić sprawę jasno, bo w internecie krąży wiele gotowych podziałów procentowych podanych tonem wymogu. Wśród przeczytanych przez nas wytycznych proporcję podają dwa dokumenty i żaden nie rozpisuje jej na wszystkie rozdziały. Standardy Wydziału Pielęgniarstwa WSUZ w Pińczowie mówią o jednym fragmencie: wyniki badań własnych mają zajmować „ok. 30–40% pracy”. Poradnik Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego reguluje drugą stronę tego podziału i każe części teoretycznej zająć „od 30 do maksymalnie 50%” objętości, przy zalecanej jednej trzeciej. Poza tymi dwoma zdaniami żaden z dokumentów nie narzuca podziału na rozdziały.

Poniższa tabela to nasza propozycja robocza, a nie wymóg uczelni. Traktuj ją jak punkt wyjścia do rozmowy z promotorem, nie jak normę.

Część pracyUdziałPrzy 30 stronachPrzy 40 stronach
Wstępok. 5%1,5–2 strony2 strony
Rozdział teoretycznyok. 35%10–11 stron14 stron
Metodologiaok. 15%4–5 stron6 stron
Badania i omówienie wynikówok. 40%12 stron16 stron
Zakończenieok. 5%1,5–2 strony2 strony

Na kierunkach, gdzie praca ma charakter przeglądowy albo analityczno-prawny, część teoretyczna bywa znacznie obszerniejsza, a rozdziału badawczego w tej postaci nie ma wcale. Bibliografia, spisy i aneksy stoją poza tym podziałem.

Sam rozdział teoretyczny rządzi się przy tym własnymi regułami, których ta tabela nie pokazuje: bywa dwoma rozdziałami zamiast jednego, bywa umieszczony za metodologią, a na części kierunków nie istnieje jako osobna część pracy. Rozbieramy to w tekście o tym, jak napisać rozdział teoretyczny.

Warto też zauważyć, że jedyna realna liczba z wytycznych, owe 30–40% na wyniki własne, jest zbieżna z naszą propozycją. To jeden dokument, więc nie jest to potwierdzenie, tylko brak sprzeczności.

W jakiej kolejności pisać rozdziały

To jest pytanie, w którym rynek mówi wprost sprzeczne rzeczy, a uczelnie milczą. Dwa poradniki stojące obok siebie w wynikach wyszukiwania radzą coś dokładnie odwrotnego.

ŹródłoCo radzi
Poradnik publikowany przez uczelnię niepubliczną„Rozpocznij od pisania wstępu, a następnie przejdź do poszczególnych rozdziałów” - bez uzasadnienia
Poradnik komercyjny z podpisaną autorką„Wstęp i zakończenie piszemy po napisaniu całej reszty”; zaczynanie od wstępu nazywa „klasycznym błędem”
Blog firmy oprawiającej pracenie porusza tematu wcale
Serwis pomocy w pisaniu practylko jedno zalecenie: bibliografię przygotować na końcu
Jedenaście dokumentów uczelnianychani słowa

Ta ostatnia linijka jest tu najważniejsza. Sprawdziliśmy jedenaście dokumentów wydziałowych i instytutowych, każdy osobnym, celowanym pytaniem o moment pisania poszczególnych części. Żaden nie reguluje tego w ogóle. Krąży wprawdzie cytat przypisywany wytycznym pewnej politechniki, ale sprawdziliśmy go i jedyne miejsce, w którym realnie występuje, to strona komercyjnego serwisu pisania prac na zlecenie. Przypisanie go uczelni było pomyłką.

Wniosek praktyczny nie brzmi „rób, jak chcesz”. Brzmi tak: kolejność pisania jest kwestią warsztatu, a nie zgodności z wymogami, więc nikt cię z niej nie rozliczy. Rada, żeby wstęp redagować na końcu, ma sens, bo cel, zakres i opis struktury zmieniają się w trakcie pisania. Ale to jest argument z doświadczenia, nie przepis, i tak warto ją traktować.

Sprzeczność między poradnikami da się zresztą pogodzić, bo obie strony mówią o czymś innym. Szkic wstępu na początku jest przydatny, bo zmusza do nazwania celu pracy, zanim powstanie pierwszy rozdział. Wersja ostateczna powstaje na końcu, bo dopiero wtedy wiadomo, co praca faktycznie zawiera. Spór dotyczy więc słowa „napisać”, a nie samej praktyki, i dlatego żadna z tych rad nie jest błędna.

Ile pozycji ma mieć bibliografia

Liczba źródeł jest jednym z niewielu wymogów, które uczelnie podają konkretnie, i również tutaj odpowiedzi się różnią.

ŹródłoWymagana liczba pozycji
Politechnika Wrocławska, WIiT, praca inżynierska„co najmniej kilkanaście pozycji”
Politechnika Wrocławska, WIiT, praca magisterska„co najmniej kilkanaście pozycji, z przewagą artykułów naukowych”
Wydział Pielęgniarstwa WSUZ„30 pozycji piśmiennictwa z ostatnich lat”
Poradnik komercyjny20–30 pozycji jako minimum

Dwie rzeczy warto z tego wyciągnąć. Po pierwsze, część wymogów dotyczy jakości źródeł, a nie ich liczby: „z przewagą artykułów naukowych” i „z ostatnich lat” to warunki, których nie spełni bibliografia zbudowana z podręczników i stron internetowych. Po drugie, liczba pozycji jest wymogiem częstszym niż liczba stron, więc jeśli szukasz w wytycznych czegoś konkretnego, zacznij właśnie tutaj.

Warto też sprawdzić, co w twoich wytycznych liczy się jako pozycja. Rozdział w pracy zbiorowej bywa liczony osobno albo razem z całym tomem, a akty prawne i źródła internetowe część jednostek wydziela do osobnych wykazów, poza główny spis. Przy wymogu trzydziestu pozycji ta różnica potrafi zdecydować, czy bibliografia go spełnia. Kiedy liczba pozycji jest już ustalona, zostaje pytanie o ich zapis, bo wydziały narzucają styl i potrafią rozumieć go różnie; jak wygląda pojedynczy rekord i skąd wziąć obowiązującą wersję, rozbieramy w tekście o przypisach i bibliografii w stylu APA.

Harmonogram: od tematu do obrony

Wytyczne rzadko mówią, ile czasu poświęcić na pisanie, za to podają twarde daty. Jedyny dokument z naszej trójki, który porusza terminy, wyznacza złożenie pracy do 28 lutego na studiach kończących się semestrem zimowym i do 30 czerwca na kończących się semestrem letnim, a rozpoczęcie pisania wiąże z zatwierdzeniem tematu przez dziekana.

Szacunki rynkowe rozjeżdżają się natomiast tak mocno, że trudno je uznać za informację.

ŹródłoIle czasu zajmuje napisanie pracy
Blog firmy oprawiającej prace„średni czas pisania pracy to około 2–3 miesiące”, ale też „w tydzień” i „w dwa tygodnie” jako warianty
Poradnik komercyjnyzacząć „rok przed planowaną obroną”, przy własnym harmonogramie obejmującym osiem miesięcy

Dwa terminy z regulaminu są dla ciebie ważniejsze niż wszystkie te szacunki razem, bo tylko one są wiążące. Praktyczna kolejność planowania wygląda więc tak:

  1. Sprawdź w wytycznych datę złożenia pracy i policz, ile masz tygodni.
  2. Ustal z promotorem termin zatwierdzenia tematu, bo od niego zwykle liczy się start.
  3. Zaplanuj kwerendę literaturową przed pisaniem, a nie w jego trakcie.
  4. Zostaw ostatnie dwa tygodnie na korektę i formatowanie, nie na dopisywanie treści.
  5. Sprawdź, czy wydział wymaga wcześniejszego wgrania pracy do systemu antyplagiatowego, i wlicz ten termin.

Jak znaleźć wytyczne swojego wydziału

Przy zbieraniu materiału do tego tekstu odpadło nam kilkanaście dokumentów i powody układają się we wzorzec, na który trafisz tak samo jak my. Rada „sprawdź wytyczne uczelni” jest bezużyteczna bez wskazówki, gdzie ich szukać.

  1. Zacznij od strony wydziału albo instytutu, nie od strony głównej uczelni. Wszystkie wymogi dotyczące struktury, które przeczytaliśmy, leżały na poziomie jednostki.
  2. Szukaj zakładki dla dyplomantów. Nazwy powtarzają się: „proces dyplomowania”, „zasady dyplomowania”, „standardy pracy dyplomowej”, „ramowe wymagania”.
  3. Otwórz pliki do pobrania, bo strona zwykle ich nie streszcza. Kilka wydziałów, które sprawdziliśmy, ma stronę będącą wyłącznie spisem linków, a cała treść siedzi w szablonie edytora tekstu albo w pliku PDF.
  4. Sprawdź załączniki do zarządzenia, a nie samo zarządzenie. Na jednej z politechnik regulamin ma rangę zarządzenia rektora, ale strukturę pracy odsyła do załączników numer 10 i 11, których na stronie nie widać.
  5. Sprawdź, czy dokument dotyczy twojego typu pracy. Wytyczne potrafią opisywać osobno pracę badawczą, przeglądową i kazuistyczną, a różnice między nimi są większe niż między uczelniami.
  6. Zapytaj w dziekanacie, gdy dokumentu nie ma albo jest nieczytelny. Część uczelni publikuje wytyczne jako skany, których nie da się przeszukać. To normalne i nie znaczy, że dokumentu nie ma.

Gdy już go znajdziesz, zachowaj kopię. Wymogi bywają aktualizowane w trakcie roku akademickiego, a wersja, od której zaczynasz pisać, jest twoim punktem odniesienia w rozmowie z promotorem.

Pięć błędów w strukturze, które wracają do poprawy

  • Przepisanie układu z poradnika zamiast z wytycznych. To najczęstsza przyczyna rozjazdu, bo poradniki podają zgodnie brzmiące listy, które nie zgadzają się z żadnym konkretnym dokumentem wydziałowym. Rozpoznasz to po tym, że w spisie treści masz element, którego nie wymieniają twoje wytyczne, i nie umiesz powiedzieć, skąd się tam wziął.
  • Potraktowanie zakończenia jako jednej rzeczy tam, gdzie wymagane są dwie. Podsumowanie i wnioski bywają osobnymi elementami o różnym statusie, a brakujący z nich zwykle jest tym obowiązkowym.
  • Umieszczenie celu pracy we wstępie wbrew wytycznym. Na części kierunków cel należy do rozdziału metodologicznego, a wstęp pełni inną funkcję. Skutek bywa dotkliwy: cel pada dwa razy, w dwóch różnych sformułowaniach, i recenzent pyta, które z nich obowiązuje.
  • Zbudowanie pracy badawczej na kierunku, który oczekuje pracy przeglądowej. Typ pracy determinuje układ mocniej niż cokolwiek innego, a wybiera się go na początku, często nie zdając sobie z tego sprawy.
  • Dopisywanie rozdziałów dla objętości. Rozdział, który nie wynika z celu pracy, widać w spisie treści i zwykle jest pierwszym pytaniem na obronie.

Najczęstsze pytania

Ile rozdziałów powinna mieć praca licencjacka?

Wytyczne, które przeczytaliśmy, nie podają liczby rozdziałów; podają nazwane części pracy, a te bywają jedną albo kilkoma. Poradniki rynkowe mówią najczęściej o trzech do pięciu rozdziałach, ale to obserwacja praktyki, nie wymóg. Liczba rozdziałów wynika z tego, ile odrębnych kroków ma twój wywód, a nie odwrotnie.

Czy każda praca licencjacka musi zawierać badania własne?

Nie. Jeden z odczytanych przez nas dokumentów opisuje osobno pracę badawczą, poglądowo-koncepcyjną i kazuistyczną, i tylko pierwsza z nich wymaga badań w klasycznym rozumieniu. Sprawdź w wytycznych, jakie typy prac dopuszcza twój kierunek, zanim zaplanujesz ankietę.

Czy streszczenie jest obowiązkowe?

Zależy od wydziału i bywa umieszczane w nieoczekiwanym miejscu. Dwa z czterech przeczytanych poradników w ogóle go nie wymieniają, a jeden z dokumentów uczelnianych umieszcza je nie na końcu pracy, lecz jako podpunkt rozdziału o wynikach. To pozycja, którą trzeba sprawdzić w źródle, a nie zakładać.

Czy praca inżynierska ma taką samą strukturę jak licencjacka?

Nie zawsze, nawet na tym samym wydziale. Na sprawdzonym przez nas wydziale informatyki praca magisterska ma osobną część literaturową i badawczą, a inżynierska jedną część analityczno-projektową w miejsce obu. Wstęp, zakończenie i bibliografia pozostają wspólne.

Od czego zacząć, jeśli mam już temat, a nie mam wytycznych?

Zacznij od trzech elementów, które są wszędzie: wstępu z celem pracy, rozdziałów merytorycznych i spisu literatury. Równolegle szukaj dokumentu swojego wydziału, bo od niego zależy, co jeszcze dojdzie i gdzie stanie cel pracy. Kwerenda literaturowa jest dobrym pierwszym krokiem niezależnie od tego, jaki układ ostatecznie obowiązuje.

Czy promotor może wymagać innej struktury niż wytyczne wydziału?

W praktyce tak, i zwykle mieści się to w granicach, które wytyczne same przewidują, bo są pisane ramowo dla całego kierunku. Jeśli promotor podaje układ rozbieżny z dokumentem, zapytaj wprost, czy to odstępstwo, czy inny dokument obowiązujący na twoim seminarium, i zachowaj odpowiedź na piśmie. Rozbieżność ujawniona na etapie spisu treści jest drobiazgiem, ujawniona przy oddawaniu pracy bywa poważnym problemem.

Zajmujemy się redakcją i pomocą merytoryczną przy pracach dyplomowych: materiałami wzorcowymi, planem pracy, opracowaniem struktury i korektą. Autorem i osobą składającą pracę pozostajesz Ty. Jak to wygląda w praktyce, opisujemy w sekcji Jak to działa, a stawki znajdziesz w cenniku.

Sprawdź, ile to kosztuje, bez żadnych zobowiązań

Wypełnienie formularza zajmuje około 3 minut. Konkretną cenę i termin poznasz zwykle w 24 h.

Bezpłatna wycena

Wolisz najpierw zapytać? Napisz do nas.