Rozdział teoretyczny pracy licencjackiej
Zanim zaczniesz pisać rozdział teoretyczny, otwórz wytyczne swojego wydziału i sprawdź, czy w ogóle jest tam takie słowo. Przeczytaliśmy osiem dokumentów uczelnianych i ani jeden nie nazywa tej części pracy rozdziałem teoretycznym. Mówią o problemie badawczym w literaturze, o przeglądzie literatury, o zagadnieniu w świetle literatury, a w dwóch wypadkach nie wyodrębniają jej wcale.
Aktualizacja:
Tekst przed redakcją - strona jest wyłączona z indeksowania i nie ma do niej linku, dopóki liczby nie zostaną potwierdzone u źródła.
Twoje wytyczne prawdopodobnie nie znają nazwy rozdział teoretyczny
To nie jest spór o słowa. Nazwa niesie zakres: „przegląd literatury” każe pokazać, co napisali inni, a „problem badawczy w literaturze” każe pokazać, jak literatura widzi twój problem. To dwa różne rozdziały.
Oto, jak tę część nazywa siedem z ośmiu przeczytanych dokumentów. Ósmy, standardy Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Szczecińskiego, nie nazywa jej wcale i wraca niżej, przy liczbie rozdziałów.
| Dokument | Jak nazywa tę część |
|---|---|
| WSUZ w Pińczowie, Pielęgniarstwo (praca badawcza) | Problem badawczy w literaturze |
| WSUZ w Pińczowie (prace poglądowo-koncepcyjne) | Przegląd literatury |
| WSUZ w Pińczowie (praca kazuistyczna) | Teoria procesu chorobowego |
| KUL, informatyka | dwa rozdziały: Teoria i aktualny stan technologii oraz Przegląd technologii, metod, algorytmów |
| KUL, Instytut Nauk Socjologicznych | część teoretyczna, bez nazwy rozdziału |
| UWM, Wydział Nauk o Zdrowiu | Zagadnienie w świetle literatury |
| PANS w Chełmie, filologia | Rozdział I o charakterze teoretycznym, bez własnej nazwy |
| UMB, Wydział Nauk o Zdrowiu | brak osobnej części, jej funkcję pełni wstęp |
| UO, Wydział Prawa i Administracji | brak podziału na teorię i badania |
Dziewięć rozwiązań w siedmiu dokumentach i ani razu ta nazwa, której szukałeś w wyszukiwarce. Fraza, którą wpisuje student, nie występuje w dokumencie, który go obowiązuje.
To nie jest próba reprezentatywna. Te dokumenty trafiły tu dlatego, że dało się je pobrać i odczytać, a nie dlatego, że reprezentują polskie uczelnie. Żaden z nich nie jest zarządzeniem rektora ani regulaminem studiów. Wszystkie są wydziałowe albo instytutowe, co ma jedną praktyczną konsekwencję: dwie osoby z tej samej uczelni mogą mieć różne wymogi i obie będą miały rację.
Jak sprawdzić, którą część pracy właściwie masz napisać
Zanim napiszesz zdanie, wykonaj cztery ruchy. Zajmują kwadrans i oszczędzają przepisywanie całego rozdziału.
- Znajdź dokument swojego wydziału albo instytutu, nie uczelni. Szukaj nazw typu „standardy prac dyplomowych”, „zasady pisania prac”, „wytyczne dla dyplomantów” na stronie wydziału, w zakładce dla studentów albo w sekcji o dyplomowaniu.
- Znajdź w nim listę wymaganych części pracy. Zwykle jest to spis treści wzorcowej pracy albo wyliczenie rozdziałów.
- Sprawdź, jak nazywa się w niej część oparta na literaturze i przepisz tę nazwę dosłownie do własnego spisu treści.
- Sprawdź, gdzie ta część stoi względem metodologii i celu pracy. To pytanie zaskakuje najczęściej i wracamy do niego w następnych sekcjach.
Jeśli twój wydział nie publikuje takiego dokumentu, zapytaj promotora, który układ obowiązuje. Konkretne pytanie brzmi: czy część oparta na literaturze ma być osobnym rozdziałem, i czy stoi przed metodologią, czy po niej. Odpowiedź na to jedno pytanie ustawia całą strukturę pracy.
Na części kierunków osobnego rozdziału teoretycznego nie ma wcale
Najbardziej zaskakujący wynik naszego przeglądu jest taki, że na części kierunków nie ma czego pisać, bo teoria nie jest osobnym rozdziałem.
W standardach Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku funkcję rozdziału teoretycznego pełni wstęp. Dokument mówi wprost, że wstęp „powinien mieć charakter ogólny, historyczny lub teoretyczny, poglądowy”, a hipotezy są tam formułowane dopiero w osobnej sekcji dalej. Przy limicie objętości oznacza to wstęp znacznie dłuższy, niż podpowiada intuicja, i osobno opisujemy to w tekście o wstępie do pracy.
Wytyczne Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego nie znają podziału na część teoretyczną i badawczą, bo praca prawnicza w całości opiera się „o analizę literatury, aktów prawnych, orzecznictwa, dokumentów administracyjnoprawnych”, a badania empiryczne dopuszcza tylko w miarę potrzeby. Cała praca jest tam teoretyczna, więc wydzielanie z niej rozdziału teoretycznego nie ma sensu.
Do tego dochodzi wynik z innego naszego przeglądu. Wśród ośmiu dokumentów regulujących wstęp przegląd literatury albo stan badań jest wymieniony jako element wstępu w pięciu przypadkach. Zasady Instytutu Nauk Socjologicznych KUL każą we wstępie „omówić literaturę przedmiotu i inne materiały źródłowe”, a osobno wymagają części teoretycznej. Jeśli twój dokument robi to samo, musisz rozdzielić dwie rzeczy: krótkie omówienie stanu badań we wstępie i właściwe rozwinięcie w rozdziale.
Teoria nie zawsze stoi przed metodologią
Rada „najpierw teoria, potem metodologia, potem badania” powtarza się w poradnikach jako oczywistość. W dokumentach uczelnianych oczywistością nie jest.
Standardy pracy licencjackiej Wydziału Pielęgniarstwa WSUZ w Pińczowie rozpisują pięć typów pracy na cztery układy i przesuwają część teoretyczną w każdym z nich gdzie indziej.
| Typ pracy według dokumentu | Gdzie stoi część oparta na literaturze |
|---|---|
| badawcza | Rozdział I, przed metodologią |
| poglądowo-koncepcyjna | po rozdziale o metodologii |
| poglądowo-koncepcyjna z badaniami własnymi | przed metodologią |
| kazuistyczna | po prezentacji historii choroby pacjenta |
Jeden dokument, cztery różne miejsca. W dwóch układach na cztery przegląd literatury stoi za metodologią, czyli dokładnie odwrotnie, niż radzi rynek.
Poradnik pisania pracy dyplomowej Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przesuwa granicę jeszcze inaczej: rozdział „Zagadnienie w świetle literatury” jest rozdziałem drugim, a „Cel pracy” osobnym rozdziałem trzecim, czyli po nim. Cel pracy nie stoi tam ani we wstępie, ani w metodologii, tylko dostaje własny rozdział za częścią literaturową.
Ten sam dokument dodaje zastrzeżenie, o którym warto pamiętać przy każdej z tych reguł: przy pracach przeglądowych, opisowych i teoretycznych „promotor może udzielić zgody na odmienną strukturę pracy dyplomowej”. Nawet dokument wydziałowy nie zawsze jest ostatnim słowem.
Ile stron ma rozdział teoretyczny: licz rozdziały, nie procenty
Tu rozjazd między rynkiem a uczelniami jest największy i daje się sprawdzić liczbą.
| Źródło | Co podaje |
|---|---|
| serwis komercyjny A | część teoretyczna 40–60% objętości pracy |
| serwis komercyjny B | rozdział teoretyczny 10–40 stron |
| serwis komercyjny C | 10–20 stron na licencjacie, 15–30 na magisterce |
| UWM, Wydział Nauk o Zdrowiu | od 30 do maksymalnie 50%, zalecane 1/3 |
| PANS w Chełmie, filologia | praca 25–30 stron, dwa rozdziały, czyli około 12–15 stron |
| KUL, Instytut Nauk Socjologicznych | praca 40–80 stron, co najmniej trzy równe rozdziały, czyli 13–27 stron |
| KUL, informatyka | praca około 40 stron, dwa rozdziały teoretyczne z trzech |
Z tego zestawienia wynikają dwie rzeczy, które możesz sprawdzić sam.
Górna granica rynku przekracza uczelniane maksimum. Jedyny znaleziony przez nas dokument uczelniany, który podaje procent, stawia 50% jako maksimum, a jedną trzecią jako zalecenie. Serwis, który radzi 40–60%, mieści się więc w tych widełkach tylko dolnym końcem, a górnym wychodzi poza dopuszczalny zakres. Do tego procent z UWM obejmuje spis treści, streszczenia i wstęp, więc na sam rozdział zostaje jeszcze mniej.
Widełki rynkowe są szersze niż cały rozrzut uczelniany, w obie strony. Z trzech dokumentów, które podają dość danych, żeby to policzyć, wychodzi od dwunastu do dwudziestu siedmiu stron. Rada „10–40 stron” obejmuje ten przedział i wychodzi poza niego z obu stron, czyli nie odpowiada na pytanie, tylko je odbija.
Praktyczny wniosek jest taki: licz rozdziały, nie procenty. Cztery z ośmiu dokumentów regulują liczbę rozdziałów, a procent podaje jeden. Proporcje całej pracy, w tym miejsce metodologii i części badawczej, rozpisujemy osobno w tekście o strukturze pracy licencjackiej.
Co wchodzi do wstępu, a co do rozdziału pierwszego
To jest najczęstszy realny błąd strukturalny i nie da się go rozstrzygnąć bez dokumentu. Najlepiej widać to na jednym elemencie, który wędruje po całej pracy.
| Gdzie stoi cel pracy | Który dokument |
|---|---|
| we wstępie | siedem z ośmiu dokumentów o wstępie, w tym KUL, Instytut Nauk Socjologicznych |
| wewnątrz rozdziału o metodologii | WSUZ w Pińczowie, praca badawcza, punkt 2.1 |
| wewnątrz rozdziału teoretycznego | KUL, informatyka |
| w osobnym rozdziale po części teoretycznej | UWM, Wydział Nauk o Zdrowiu |
Wytyczne KUL dla informatyki są tu najbardziej wymagające i warto zacytować je dosłownie, bo wywracają typową kolejność pracy: „Przedostatnim podrozdziałem pierwszego rozdziału jest podrozdział 1.X. Założenia do pracy licencjackiej, jej cele i zadania, w którym należy wyspecyfikować te cele i zadania na podstawie informacji zawartej w rozdziale 1”. Wstęp ma tam jedną do dwóch stron i tylko ogólnie zapowiada cele, a właściwa specyfikacja rodzi się z przeglądu literatury.
Zwróć uwagę, że dwa dokumenty z tej tabeli pochodzą z tego samego uniwersytetu. Zasady Instytutu Nauk Socjologicznych KUL każą postawić cele i hipotezy we wstępie, a wytyczne dla informatyki na tej samej uczelni każą wyprowadzić je z rozdziału pierwszego. To nie jest sprzeczność do rozstrzygnięcia, tylko dwie różne jednostki, i dowód, że szukać trzeba dokumentu wydziałowego, a nie uczelnianego.
Ile rozdziałów ma mieć praca i jak je podzielić
Liczbę rozdziałów reguluje więcej dokumentów niż procent objętości, a dwa z nich robią to w sposób, który od razu daje odpowiedź o proporcjach.
| Dokument | Reguła |
|---|---|
| KUL, Instytut Nauk Socjologicznych | co najmniej trzy rozdziały, podobne do siebie pod względem objętości |
| US, Wydział Nauk Społecznych | proporcje między rozdziałami, których nie może być mniej niż trzy |
| PANS w Chełmie, filologia | zazwyczaj dwa rozdziały, dopuszczalny trzeci |
| KUL, informatyka | trzy rozdziały, z czego dwa teoretyczne |
Reguła równej objętości jest tu ciekawsza, niż wygląda. Przy trzech rozdziałach „podobnych do siebie pod względem objętości” wychodzi około jednej trzeciej na rozdział, czyli dokładnie tyle, ile UWM podaje jako zalecenie procentowe. Dwa dokumenty dochodzą do tej samej liczby z zupełnie innych zasad, i to jest najmocniejsza wskazówka, jaką z tego przeglądu da się wyciągnąć.
Zasady PANS w Chełmie pokazują za to, że dwa rozdziały bywają normą, a nie brakiem. Rozdział pierwszy jest tam teoretyczny, drugi empiryczno-analityczny, a trzeci, jeśli powstaje, ma charakter komparatystyczny i jest „poświęcony rozważaniom i porównaniom dyskusji prowadzonych w dwóch poprzedzających go rozdziałach”.
Jak zbudować podrozdziały, żeby nie były spisem treści podręcznika
Najczęstsza wada rozdziału teoretycznego nie polega na tym, że jest za krótki albo za długi, tylko że jest streszczeniem podręcznika zamiast wprowadzeniem do konkretnego problemu. Rozpoznaje się to po spisie treści: jeśli twoje podrozdziały dałoby się przenieść do dowolnej innej pracy na tym kierunku, rozdział jest o dziedzinie, a nie o twojej pracy.
Zasady PANS w Chełmie formułują cel tego rozdziału w sposób, który daje się użyć jako test. Rozdział pierwszy „ma charakter teoretyczny ukazujący ważkość podjętej problematyki” i „stanowi dowód na umiejętność dostępu studenta do literatury przedmiotu i jej wykorzystanie, celem ukazania stanu badań nad problematyką, która stanowi meritum dysertacji”. Kluczowe są dwa ostatnie słowa: meritum dysertacji, nie meritum dziedziny.
Praktycznie oznacza to zawężanie z każdym podrozdziałem. Pierwszy podrozdział ustawia szerokie pojęcie, ostatni dochodzi do luki, którą zajmuje twoja praca. Jeśli twój dokument wymaga numeracji wielopoziomowej, wygląda to tak: 1.1, 1.2, 1.2.1, 1.2.2, przy czym numeracja musi być jednolita w całej pracy.
Test do zrobienia na gotowym spisie treści: przeczytaj tytuły podrozdziałów po kolei i sprawdź, czy ostatni z nich prowadzi wprost do pytania, na które odpowiadasz w części badawczej. Jeśli nie prowadzi, brakuje podrozdziału domykającego, a nie treści.
Rozdział teoretyczny powinien kończyć się wnioskami
To wymóg, którego nie znalazł nasz przegląd rynku, a który stoi wprost w dokumencie uczelnianym. Wytyczne KUL dla informatyki mówią: „W końcu każdego rozdziału (Rozdział 1, Rozdział 2, Rozdział 3) należy dopisać podrozdział odpowiednio 1.X+1. Wnioski do Rozdziału 1, 2.Y. Wnioski do Rozdziału 2, 3.Z. Wnioski do Rozdziału 3”.
Wnioski cząstkowe robią dwie rzeczy naraz. Zamykają rozdział czymś własnym, a nie cudzym cytatem, i budują pomost do następnej części pracy. Rozdział teoretyczny bez takiego domknięcia kończy się zwykle ostatnim przywołanym autorem, co czyta się jak urwanie w pół zdania.
Nawet jeśli twoje wytyczne tego nie wymagają, jeden akapit domykający na końcu rozdziału jest tani i zawsze działa na korzyść. Napisz w nim, co z przeglądu wynika dla twojego problemu, a czego literatura nie rozstrzyga. Ta druga część jest ważniejsza, bo to ona uzasadnia, po co w ogóle prowadzisz badanie.
Jeśli twój dokument wymaga takich podrozdziałów, sprawdź jeszcze, czy nie każe ich numerować. Wytyczne KUL podają wzór numeracji dla każdego z trzech rozdziałów osobno, co znaczy, że wnioski cząstkowe wchodzą do spisu treści jako pełnoprawne podrozdziały, a nie jako niepodpisany akapit na końcu.
Jak przejść od teorii do badań
Przejście od rozdziału teoretycznego do części badawczej jest miejscem, w którym recenzenci najczęściej odnotowują, że praca „rozpada się na dwie połowy”. Objaw jest prosty do opisania: gdyby wyciąć rozdział pierwszy, część badawcza dałaby się przeczytać bez straty.
Wytyczne KUL dla informatyki rozwiązują to strukturalnie, każąc wyprowadzić cele i zadania pracy z rozdziału pierwszego i umieścić je w nim. Nie musisz mieć takiego wymogu, żeby skorzystać z tej zasady. Wystarczy, że każdy element metodologii da się wskazać w przeglądzie literatury.
| Element części badawczej | Co musi go uzasadniać w rozdziale teoretycznym |
|---|---|
| problem badawczy | luka albo spór w literaturze, opisany wprost |
| hipoteza lub pytanie badawcze | ustalenie, które chcesz sprawdzić na własnym materiale |
| wybór metody | wcześniejsze badania, w których ta metoda była używana |
| dobór próby lub materiału | to, jak dobierali ją autorzy, których omawiasz |
Jeśli któregokolwiek wiersza nie da się wypełnić, brak jest w rozdziale teoretycznym, a nie w metodologii. Warto to sprawdzić przed napisaniem części badawczej, bo dopisanie brakującego podrozdziału jest tanie, a przepisanie metodologii nie.
Zasady US dla Wydziału Nauk Społecznych pokazują przy okazji, że sama granica bywa ruchoma. Dopuszczają one przeniesienie ustaleń metodologicznych, czyli przedmiotu, celów, problemów, metod i narzędzi, ze wstępu do osobnego rozdziału. Zasady KUL dla socjologii dopuszczają to samo, ale wyłącznie w pracach magisterskich. Jeśli twój dokument daje ci taki wybór, podejmij go przed napisaniem rozdziału teoretycznego, bo to on decyduje, ile z metodologii trzeba w nim uzasadnić.
Ile źródeł i jakich
Liczby są tu rzadkie, ale dwa dokumenty je podają i podają je inaczej.
| Dokument | Wymóg |
|---|---|
| KUL, Instytut Nauk Socjologicznych | nie mniej niż 20 pozycji książkowych i czasopiśmienniczych na licencjacie, 30 na magisterce |
| WSUZ w Pińczowie | 30 pozycji piśmiennictwa z ostatnich lat |
Zasady KUL regulują też, czego w bibliografii być nie może, i robią to precyzyjniej niż większość dokumentów. Netografia „nie powinna przekraczać puli 10% pozycji bibliograficznych”, przy czym do netografii nie wlicza się recenzowanych artykułów naukowych, tekstów z recenzowanych wydawnictw zbiorowych ani monografii pobieranych online. Przy dwudziestu pozycjach daje to dwa źródła czysto internetowe.
Ten sam dokument wymienia z nazwy strony, których użyć nie wolno: „W pracy nie mogą być wykorzystywane treści ze stron typu: Bryk, Ściąga, Chomikuj, Wikipedia itp.”. Wikipedia stoi tam w jednym szeregu ze ściągami, co bywa zaskoczeniem, bo w praktyce warsztatowej służy do znajdowania źródeł, a nie do cytowania. Sposób zapisu tego, co ostatecznie zacytujesz, opisujemy w tekście o przypisach i bibliografii.
Pięć błędów, które wracają do poprawy
- Rozdział o dziedzinie zamiast o problemie pracy. Rozpoznasz go po tym, że spis treści pasowałby do dowolnej innej pracy na kierunku. Lekarstwo: zawężaj z każdym podrozdziałem i zakończ ten, który prowadzi wprost do twojego pytania badawczego.
- Teoria postawiona przed metodologią tam, gdzie wytyczne każą odwrotnie. W dwóch układach z czterech w standardach WSUZ przegląd literatury stoi za metodologią. To błąd strukturalny, którego nie da się naprawić redakcją.
- Powtórzenie wstępu. Jeśli twój dokument każe omówić literaturę we wstępie, a osobno wymaga części teoretycznej, wstęp ma sygnalizować stan badań, a rozdział go rozwijać. Przepisanie tych samych akapitów w obie strony jest widoczne od razu.
- Rozdział kończący się cudzym cytatem. Brak wniosków cząstkowych zostawia czytelnika bez informacji, co z przeglądu wynika dla pracy. Jeden akapit wystarczy, a w części wytycznych jest to osobny wymagany podrozdział.
- Objętość ustawiona według poradnika, nie według dokumentu. Rada 40–60% objętości przekracza maksimum jedynego dokumentu uczelnianego, który podaje procent. Jeśli twój wydział milczy o procentach, wyrównaj rozdziały do siebie zamiast szukać liczby w internecie.
Najczęstsze pytania
Ile stron ma rozdział teoretyczny pracy licencjackiej?
Z trzech przeczytanych dokumentów, które podają objętość pracy i liczbę rozdziałów, da się wyliczyć od dwunastu do dwudziestu siedmiu stron. Tylko jeden dokument podaje procent i mówi o zalecanej jednej trzeciej z maksimum pięćdziesięciu procent, licząc do tego spis treści, streszczenia i wstęp. Jeśli twoje wytyczne milczą, najbezpieczniejszą regułą jest wyrównanie rozdziałów do zbliżonej objętości.
Czy rozdział teoretyczny musi być pierwszym rozdziałem?
Nie zawsze. W standardach WSUZ w Pińczowie w dwóch układach z czterech przegląd literatury stoi po rozdziale o metodologii, a w układzie dla pracy kazuistycznej teoria pojawia się dopiero po prezentacji historii choroby pacjenta. Sprawdź swój dokument, zanim ustawisz kolejność.
Ile podrozdziałów powinien mieć rozdział teoretyczny?
Żaden z przeczytanych dokumentów nie podaje liczby podrozdziałów. Regulują natomiast liczbę rozdziałów, zwykle wymagając co najmniej trzech. Podrozdziały dobiera się więc do treści, a jedynym twardym wymogiem bywa jednolita numeracja w całej pracy.
Czy w rozdziale teoretycznym mogą być własne wnioski?
Nie tylko mogą, ale w części wytycznych są wymagane. Wytyczne KUL dla informatyki każą zakończyć każdy rozdział osobnym podrozdziałem z wnioskami do tego rozdziału. Nawet bez takiego wymogu akapit domykający jest tani i kończy rozdział czymś własnym zamiast cudzym cytatem.
Ile źródeł potrzeba do rozdziału teoretycznego?
Dokumenty podają liczby dla całej bibliografii, nie dla rozdziału. Instytut Nauk Socjologicznych KUL wymaga nie mniej niż dwudziestu pozycji na licencjacie, a WSUZ trzydziestu z ostatnich lat. Zasady KUL ograniczają przy tym netografię do dziesięciu procent bibliografii.
Czy można cytować Wikipedię w rozdziale teoretycznym?
W zasadach Instytutu Nauk Socjologicznych KUL Wikipedia jest wymieniona z nazwy wśród źródeł zakazanych, obok Bryka, Ściągi i Chomika. Nie znaczy to, że nie wolno z niej korzystać przy szukaniu literatury, tylko że nie może być źródłem cytowanym.
Czym różni się rozdział teoretyczny od wstępu?
Wstęp zapowiada pracę, rozdział teoretyczny pokazuje stan badań. Granica zależy jednak od dokumentu: w pięciu z ośmiu wytycznych, które regulują wstęp, przegląd literatury jest jego elementem, a w standardach UMB wstęp pełni funkcję rozdziału teoretycznego i osobnego rozdziału nie ma wcale.
Czy praca licencjacka musi mieć rozdział teoretyczny?
Nie zawsze. Wytyczne Wydziału Prawa i Administracji UO nie dzielą pracy na część teoretyczną i badawczą, bo cała opiera się na analizie literatury i aktów prawnych. Standardy UMB oddają tę funkcję wstępowi. Na obu kierunkach szukanie osobnego rozdziału teoretycznego byłoby błędem strukturalnym.